Na jednej ze szkolnych wycieczek usłyszałam kiedyś (dawno, dawno temu…;), że nie będziemy szli do lasu, bo "tam są tylko drzewa”. Niby prawda, ale nie przekonała mnie ten argumentacja i w lesie wielokrotnie bywałam. Najpierw z rodzicami, potem, gdy nieco podrosłam- z przyjaciółmi, teraz zaś z moimi córkami. Co więcej, im częściej tam jestem, tym więcej znajduję argumentów, aby jednak odwiedzić las.

 

Po pierwsze, wyprawa do lasu to wyjątkowa lekcja przyrody i ekologii. Możemy czytać książki, oglądać filmy dokumentalne, ale czym innym jest zobaczyć rośliny i zwierzęta na własne oczy. Szczególnie dla dzieci. Barwne albumy możemy wykorzystać do przygotowania się do wycieczki: razem z dziećmi sprawdźmy, jakie gatunki fauny i flory występują na danym obszarze, czym się charakteryzują, a także które z nich są pod ochroną. Wspaniałą pamiątką z wizyty w lesie może być własnoręcznie zrobiony zielnik, przygotowany z  wcześniej zebranych okazów. W trakcie naszej ostatniej leśnej wyprawy Zuzia pstrykała fotki chronionym dziewięćsiłom oraz miała okazję zobaczyć (i powąchać!!!) dziko rosnącą miętę.

Las możemy odkrywać wszystkimi zmysłami. Zapach drzew, ziół i polnych kwiatów. Aromat i smak leśnych poziomek lub borówek prosto z krzaczka. Przyzwyczajone do miejskich hałasów dzieci mogą w końcu posłuchać… ciszy. Wsłuchując się w śpiew ptaków, spróbujmy się zorientować z której strony dobiega. Może uda nam się rozpoznać któryś z gatunków? Angażowanie wszystkich zmysłów, pomaga dzieciom lepiej poznawać świat, wpływa na rozwój mózgu i umiejętność uczenia się. Proponuję przeprowadzenie konkursu, wykorzystującego dotyk. Najpierw wszyscy uczestnicy zabawy dokładnie rozglądają się dookoła siebie. Pierwszemu ochotnikowi zawiązujemy oczy i podajemy do ręki jeden z darów lasu, który musi rozpoznać (kamień, kawałek gałęzi, borówka, szyszka itp.). W drugiej rundzie zadanie będzie polegało na rozpoznaniu gatunku drzewa dotykając jego kory. Do tej rundy koniecznie trzeba się przygotować, poprzez wspólne określenie jego cech (szorstki, gładki, mocno pofałdowany).

Odpoczynek na polance mogą umilić nam rozgrywki drużynowe. Pierwszą propozycją są kalambury na temat leśnych zwierząt (wilk, sarna, jeż, dzięcioł, sowa) lub przysłów: „Ciągnie wilka do lasu.”, „Im dalej w las, tym więcej drzew.”, „Nie wywołuj wilka z lasu.” Druga gra polega na odgadnięciu nazwy zwierzęcia wybranego przez drużynę przeciwną. Zgadujący mogą zadawać pytania pomocnicze np. czy ma cztery nogi, czy potrafi latać. Druga grupa może odpowiadać tylko „tak” lub „nie”.

Względy edukacyjne, zdrowotne, rekreacyjne. Lista „za”, dla których warto pójść z dziećmi do lasu jest trudna do wyczerpania. Spacerując po lesie nie zapominajmy również o obowiązujących tam zasadach bezpieczeństwa i poszanowania przyrody (zakaz hałasowania, niszczenia roślin, straszenia zwierząt, rozpalania ognia, wyrzucania śmieci(!)), aby także nasze lasy nie wyczerpały się zbyt szybko.