Jak się bawić? W co się bawić? Czym się bawić? I co istotne, co zrobić, aby zabawa nie wymagała od nas, rodziców większych nakładów finansowych. Ważny jest również pomysł na ciekawe zorganizowanie czasu maluszkowi. Przygotowanie i wykonanie przykładowo planszy, kart, kostek także jest elementem zabawy. Jest to równie absorbujące i atrakcyjne dla dziecka jak sama zabawa.
Każde dziecko lubi zajęcia manualne. Sklejać, malować, przybijać, lepić i wycinać. Im większy bałagan wokoło tym nasz maluszek bardziej uśmiechnięty i zadowolony. Warto wówczas przymknąć oko na obecność ewentualnych plam na dywanie czy ubranku. Radość jest pełniejsza, jeżeli dziecko uczestniczy w tworzeniu własnego dzieła. Nie wyręczajmy dziecka we wszystkim i nie zabierajmy nożyczek, mówiąc, że jest za małe i może się skaleczyć. (Przecież można zaopatrzyć się w nożyczki o zaokrąglonej i tępej końcówce). Kto jest rodzicem (i nie tylko) ten wie, że pisak czy kredka w rączce pociechy wiąże się często z pomalowanymi w szlaczki i zygzaki ścianami. Rozłóżmy gazety na podłodze, ubierzmy plastikowe fartuszki, kupmy łatwo zmywalne farby, flamastry i pozwólmy malcowi na odrobinę samodzielności. Nieustanne zakazy i nakazy tylko zniechęcą dziecko i popsują dobrą atmosferę swobodnej i wesołej twórczości.
Znamy zabawę w odbijanie pieczątek na papierze. Są dostępne na rynku zabawkarskim gotowe stemple o różnych kształtach, kolorach i rozmiarach. Ale my jesteśmy ambitni i postanawiamy zrobić je własnoręcznie.
Wybraliśmy cztery największe ziemniaki. Umyliśmy i przekroiliśmy je na połówki. Następnie foremkę do wycinania ciastek wbiliśmy (właściwie ja się tym zajęłam) w spód połówki ziemniaka. Z doświadczenia wiem, że najlepsze są malutkie foremki. Takie, które można kupić w zestawach kucharskich przeznaczonych dla dzieci. Ta część ziemniaka, która znajduje się poza obrębem formy wycinamy. Zdejmujemy foremkę i już mamy pierwszą pieczątkę gotową! Zanurzamy ziemniak w farbie i zaczynamy zabawę..
Wariant z umoczonym kawałkiem gąbki w farbie zamiast ziemniaka również jest możliwy. Nasączonym materiałem delikatnie dotykamy albo rozmazujemy kolorowe smugi na kartce papieru.
Nie polecam zostawiać naszej pociechy samej podczas zabawy w stemplowanie. W przeciwnym wypadku ślady serduszek, gwiazdek, dzwoneczków czy nowoczesnej abstrakcji znajdziemy między innymi na ścianach i meblach
. Granice wyobraźni dziecka nie znają granic i znaki po ziemniaczanych pieczątkach odnajdziemy w miejscach najmniej przez nas oczekiwanych.
Po kolorowych ziemniaczano-gąbkowych szaleństwach, podczas, których rozwijaliśmy wyobraźnie, kreatywność i zdolności plastyczne maluszka pora na ćwiczenie pamięci i koncentracji.
Proponuję grę w ?pakowanie walizki?. Zaczynamy od słów pakuję do walizki 2 swetry, spodenki, buty, książeczkę itd. Dziecko powtarza rzeczy wymienione przeze mnie i dodaje kolejne. Następny uczestnik zabawy (jeśli taki jest) wymienia dotychczasowe przedmioty i wymyśla dodatkowe dwa. Jeśli dziecku trudno zapamiętać wszystkie wyliczane przedmioty spróbujmy ograniczyć ich ilość. Gra staje się wesoła i urozmaicona, jeśli zaczynamy pakować do walizki słonia, 3 mrówki i 2 krzesła
. Im jest ?dziwniejsza? zawartość walizki tym lepiej. Ćwiczymy pamięć i rozwijamy wyobraźnię.
Inny wariant tej samej zabawy polega na układaniu na stole kilku przedmiotów, które dziecko stara się zapamiętać. Nakrywamy je następnie chustą i prosimy dziecko, żeby wymieniło nazwy zapamiętanych rzeczy.
Przezorny rodzic powinien mieć przygotowanych w zanadrzu kilkanaście tego rodzaju atrakcji i rozrywek. Gra w ?pakowanie walizki? szybko zastanie przez nas doceniona, kiedy utkniemy z dzieckiem w kolejce na poczcie czy do lekarza.




