Co czytać maluszkowi? Gdzie szukać mądrych książeczek? Takich, które czyta się dziecku z przyjemnością i radością. Takich, które czyta się jednym tchem i do których się często powraca.
Znów sięgam po stare i wypróbowane teksty. Tym razem po wiersze dla dzieci Juliana Tuwima.
Staś dostał pod choinkę piękne wiersze Tuwima ilustrowane mistrzowską ręką Franciszka Maśluszczaka. Zosia Samosia, Idzie Grześ, Warzywa, Dyzio marzyciel, Okulary i dalej O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci, Abecadło i Rzepka są znane chyba wszystkim. Każdy z nas pamięta rymowane wierszyki Biega, krzyczy pan Hilary: Gdzie są moje okulary? Szuka w spodniach i w surducie, W prawym bucie, w lewym bucie oraz o lokomotywie, która Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha.. i o abecadle, które z pieca spadło, O ziemię się hukło, Rozsypało się po kątach, Strasznie się potłukło.. lub Wyrosła rzepka jędrna i krzepka, Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka! Niezapomniane, pełne humoru i ciepła są rymowane historie O panu Tralalińskim z miejscowości Śpiewowice z ulicy Wesolińskiej czy o zapominalskim Słoniu Tomaszu Trąbalskim. Staś bardzo sobie upodobał Ptasie radio. Czytam po kilka razy o tym Co świtem piszczy w trawie? (…) gdzie się Ukrywa echo w lesie? (…) kto się Ma pierwszy kąpać w rosie? (…) i o tym jak Poznać, kto ptak, A kto nie ptak?. Leśna audycja jest pełna ptasiego głosu. Tam wszyscy ćwierkają, świstają, kwilą, pitpilitają i pimpiliją. Łamię sobie język nad dźwiękonaśladowczymi wyrazami a Staś jest wtedy zachwycony.
Odkrywamy wspólnie mało znane wiersze Tuwima pod tytułem: Wszyscy dla wszystkich z taką oto puentą Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować, Mój maleńki kolego czy edukacyjny wiersz Pstryk o tym skąd się bierze światło w lampie i nieco patriotyczne teksty pod tytułem Ojczyzna oraz Warszawa.
Śpiewającą Lipkę odłożyliśmy na półkę. Teraz „na topie” u Stasia jest Ptasie radio Juliana Tuwima..




