Kasia „gada jak najęta”, Kamil nie potrafi usiedzieć spokojnie ani chwili, natomiast Natalia ciągle buja w obłokach. Przyczyną tego zachowania wcale nie musi być ADHD, ani nawet złe wychowanie, ale indywidualne wzorce myślenia. Ludzie różnią się między sobą nie tylko wyglądem zewnętrznym czy posiadanymi zdolnościami, ale również sposobem myślenia i uczenia się. Zanim więc po raz kolejny powiemy do naszego dziecka: „patrz na mnie, gdy do ciebie mówię” lub „nie wierć się, tylko siedź i słuchaj” spróbujmy dowiedzieć się, czym owe wzorce i dlaczego warto je poznać?

 

Zapewne słyszeliśmy o wzrokowcach czy słuchowcach. Idąc do sklepu jedni z nas wezmą listę zakupów zapisaną na kartce, inni wolą ją usłyszeć. Dlaczego tak się dzieje? W każdej chwili naszego życia nasz umysł: 1.odbiera, 2.przetwarza i 3.przechowuje informacje, aby potem móc je wykorzystać. Te trzy procesy myślowe mogą odbywać się w różnych językach. Nie chodzi tu jednak o język polski, włoski czy hiszpański, ale o jeden z trzech języków: wzroku, słuchu, ruchu. Każdy z nas wykorzystuje wszystkie te języki, ale robimy to w różny sposób, w różnej kolejności. Przykładowo Rafał (wzrokowiec) składając nową szafkę najpierw przeczyta instrukcję, zaś Mateusz (ruchowiec) od razu zacznie montować, a instrukcję przeczyta w ostateczności.

Na tym właśnie polegają różnice w indywidualnych wzorcach myślenia. Opisując je, D.Markowa i A. Powell przedstawiły następujące typy osób:
przewodnik stada: słuchowo-ruchowo-wzrokowy;
akrobata słowny: słuchowo-wzrokowo-ruchowy;
żywe srebro: ruchowo-wzrokowo-słuchowy;
wędrujący poszukiwacz: ruchowo-słuchowo-wzrokowy;
wszędobylski obserwator:wzrokowo-ruchowo-słuchowy;
prezenter gawędziarz: wzrokowo-słuchowo-ruchowy.

Na przykład Tomek- po wykładzie dokładnie wie o czym była mowa, choć cały czas bazgrał w zeszycie i ani raz nie popatrzył na wykładowcę. Możemy z tego wnioskować, że jest typem słuchowo-ruchowo-wzrokowym. Słuch jest jego dominującym zmysłem, więc z wykładów zapamiętuje więcej niż z lektury książek. Rysowanie, czyli ruch pomaga mu w przetwarzaniu nowych informacji. Natomiast konieczność patrzenia na profesora lub salę byłaby dla niego rozpraszająca, dlatego jeśli tylko może to siada blisko okna i „ucieka” wzrokiem z sali.

Znajomość indywidualnych wzorców myślenia przydatna nie tylko w odniesieniu do szkolnego uczenia się, ale ogólnie do przyswajania nowych informacji i codziennego funkcjonowania. Dzięki niej tata Jasia będzie wiedział, że gestykulowanie pomaga synkowi zebrać myśli podczas rozmowy. A mama Oliwii zrozumie, że jeśli córka NIE PATRZY jej w oczy, to znaczy, że SŁUCHA.

CDN