Od dawna myślałam, żeby to zrobić. Rano ugotowałam potrzebne składniki. Potem poszłyśmy z Zosią na plac zabaw, korzystać z ostatnich słonecznych dni przed zimą. W tym czasie ostygną w domu ugotowane warzywa. Jak wrócimy będzie masa radości. Dziś będziemy robić zapiekane warzywne figurki w świątecznych kształtach. Choć daleka jestem od robienia świąt w listopadzie, to dzisiejsze figurki będą przyjemną rozgrzewką przed grudniowymi pierniczkami.
Co nam potrzeba:
- 4 duże ziemniaki
- 4 duże, okrągłe buraki
- 2 małe marchewki
- ok. 10 plastrów szynki
- 6-8 plastrów żółtego sera (dobrze się sprawdza Gouda)
- 1 cebula
- kilka rzodkiewek
- kukurydza konserwowa i groszek konserwowy do ozdoby
- kilka gałązek pietruszki i szczypiorku
- sól
- pieprz
A także – foremki do robienia pierników
Na samym początku gotujemy nieobrane, ale wcześniej umyte, buraki. Potrzeba im zdecydowanie najwięcej czasu, by zmiękły. Następnie gotujemy obrane ziemniaki i marchewkę. Pilnujemy, by warzywa nie zmiękły za bardzo, bo inaczej figurki nie wyjdą.
Ugotowane warzywa odcedzamy i czekamy, by wystygły. Następnie obieramy buraki ze skórki i kroimy wszystkie ugotowane warzywa na płaty o grubości ok. 1 cm. Blachę smarujemy tłuszczem. Na tym kończy się etap przygotowawczy.
Teraz prawdziwa zabawa. Prosimy dziecko, by poukładało na blasze plastry szynki w taki sposób, by zakryły całą jej powierzchnię. W tym czasie szatkujemy cebulę. Następnie prosimy dziecko, by cebulą posypało szynkę. Jeśli cebula jest szczególnie ostra, radzę nie narażać dziecka na płacz i posypać samemu.
Gdy cebula jest już na blasze, prosimy dziecko, by poukładało żółty ser. To jest nasza baza. Teraz kolej na warzywa. Pokazujemy dziecku, w jaki sposób robi się przy pomocy foremek kształty w burakach i ziemniakach. Wyciskanie kształtów z warzyw jest dla dziecka zajęciem niezwykle radosnym, pochłaniającym je bez reszty.
Następnie prosimy, by dziecko poukładało warzywne figurki na żółtym serze. Pokazujemy, jak za pomocą marchewki, kukurydzy, groszku, rzodkiewki, szczypiorku i pietruszki może przyozdobić figurki.
Całość posypujemy solą i delikatnie pieprzem. Wkładamy na 15 minut do piekarnika rozgrzanego do temp. 180 st. C.
Z pozostałości oraz tego, czego nie zużyliśmy można zrobić pyszne danie na następny dzień. Buraki i ziemniaki pokrojone w kostkę i podsmażone na patelni z cebulką, a do tego specjalnie dodana kiełbasa swojska pozwoliły mi przypomnieć sobie wakacje z dzieciństwa, gdy w żeliwnym garncu robiło się w ognisku tzw. prażonki, tylko tam była jeszcze biała kapusta…
Miłej zabawy!








