Obiecałam kiedyś, że będą dania jarskie. Dziś zatem chcę zaproponować zapiekankę trójskładnikową, przy której robieniu moja córka zachowywała się jak profesjonalna prezenterka programów kulinarnych, tłumacząca: „A teraz serek, a potem cebulę i grzybki, taaaak?"… Zachęcam do wspólnej pracy z maluszkiem, będziecie oboje zadowoleni!

 

Czego potrzebujemy:

- ciasto naleśnikowe (na 6-8 naleśników potrzeba: 2 jajka, 200 g mąki pszennej, 1,5 szklanki mleka)
- 0,5 kg pieczarek
- 1-2 cebule
- twarożek
- ząbek czosnku
- parmezan lub zwykły utarty ser

Na początku robimy ciasto naleśnikowe. Pozwalamy naszemu małemu pomocnikowi na mieszanie wszystkich składników. Następnie smażymy na tłustej patelni naleśniki, które później odkładamy w chłodne miejsce, by przy robieniu zapiekanki nie poparzyły rączek naszego dziecka.

Kolejnym etapem jest wymieszanie twarożku z czosnkiem i ulubionymi przyprawami. Jeśli twaróg jest suchy proponuję, by dodać trochę jogurtu naturalnego. Następnie prosimy malucha o pomoc w pokrojeniu na paseczki pieczarek – na szczęście są miękkie, więc dziecko może operować nawet tępym nożem. Kroimy cebulę i gdy wszystkie składniki są już gotowe przystępujemy do głównej części dania.

Dno naczynia żaroodpornego smarujemy tłuszczem, a potem prosimy dziecko, by kolejno układało: naleśnik, twarożek, cebula, pieczarki. I od początku… Aż do ostatniego naleśnika, który maluch posypuje parmezanem lub żółtym serem. Naczynie przykrywamy.

Powstałą zapiekankę pieczemy w rozgrzanym do 160 st. C piekarniku przez 30 minut. Ostatnie 5 minut proponuję piec bez przykrywki – zrobi się na górze pyszna chrupiąca skórka.

Życzę smacznego!