Skąd dzieci wiedzą, co jest w mediach prawdziwe a co tylko "wymyślone"? Spróbujmy przyjrzeć się temu pytaniu w kontekście dziecięcych teorii umysłu. Teorie umysłu, jak pamiętamy, wiążą się m.in. z takimi umiejętnościami jak odróżnianie rzeczywistości od pozoru, rzeczywistości od jej wyobrażeń. Innymi słowy, dziecko uczy się, że zwierzątko widoczne na monitorze tylko wygląda jak prawdziwe; a kolega oglądany na filmie to właściwie nie kolega tylko jego wyobrażenie.
Początkowo jednak (do około 3-4 roku życia) dziecko jest przekonane, że z postaciami oglądanymi na ekranie można porozmawiać, można być przez nie widzianym. Około czwartego roku życia pojawia się świadomość, że obrazy dostępne za pośrednictwem mediów mają inne właściwości niż obiekty, które przedstawiają; wiadomo już, że z wirtualnego kubka nie da się napić herbaty, a wirtualnego pieska nie można pogłaskać. Z drugiej strony nowoczesne technologie coraz dokładniej symulują rzeczywistość; udoskonalają się narzędzia komunikacji. Z ulubioną ciocią, którą przedszkolak widzi dzięki obrazowi rejestrowanemu przez kamerę, może już porozmawiać, choć oczywiście nie może zostać przez nią pogłaskany.
Wellman i Estes próbowali określić kryteria, jakimi posługujemy się oceniając realność jakiegoś zjawiska. Po pierwsze sprawdzamy, czy określonego obiektu można dotknąć, przestawić itp.; po drugie- rozważamy, czy inne osoby również mogą na niego oddziaływać, po trzecie natomiast- zastanawiamy się czy ulega on zmianie (np. prawdziwego człowieka nie da się zmienić w robota, a fikcyjnego czy wyobrażonego owszem).
Dla przedszkolaka często stosowanym kryterium realności staje się zastosowanie animacji. Dziecko dość łatwo orientuje się, że to, co zostało przedstawione w sposób rysunkowy, nie istnieje naprawdę (warto przy tym pamiętać, że kreskówkowe obiekty są zazwyczaj przedstawiane w charakterystyczny sposób). Już 5- 6- latki zdają sobie sprawę z tego, że bohater gry animowanej nie istnieje poza tą grą; nie ma naprawdę swojego domu, kolegów, szkoły.
Badania pokazują, że wraz z kształtowaniem się u dziecka dojrzałej formy teorii umysłu, wzrasta zdolność do rozróżniania tego, co prawdziwe od tego co nierzeczywiste; dzieci coraz sprawniej radzą sobie także z wyjaśnianiem, dlaczego coś jest, ich zdaniem, "na niby" a coś "naprawdę". Należy jednak pamiętać, że posługiwanie się przez dziecko opisanymi wyżej kategoriami, nie zależy jedynie od teorii umysłu. Podkreśla się często, że Internet jest zjawiskiem, którego rozumienie wymaga od użytkownika wielu kompetencji, nie tylko poznawczych ale i społeczno- emocjonalnych. Wiele umiejętności związanych z korzystaniem z mediów elektronicznych kształtuje się w toku codziennych doświadczeń. Może zatem warto, przy okazji np. wspólnej z dzieckiem gry komputerowej, porozmawiać na temat jej bohaterów i zapytać np.: Czy tego rycerza (skrzata, robota itp.)dałoby się zaprosić na Twoje urodziny? Dlaczego? Czy moglibyście się razem pobawić w berka? Myślę, że dla obu uczestników taka dyskusja może stać się ciekawym doświadczeniem.





bardzo fajna strona super polecam