Zamiast przeglądać albumy z malarstwem, oglądać piramidy na obrazku i podziwiać słynną rzeźbę Wenus z Milo na fotografii najlepiej przygodę ze sztuką rozpocząć w bardziej przyjazny i interesujący dla maluszka sposób.

Nie mówię tu edukacyjno-poznawczo-estetycznej wyprawie po galeriach i muzeach świata. Choć wycieczka do najbliższej położonego naszego miejsca zamieszkania muzeum byłaby jak najbardziej wskazana.

Oglądane z bliska eksponaty broni, zbroi, dawnych strojów czy przedpotopowych z naszego punktu widzenia wynalazków wywoła dużo emocji i zachwytów ze strony naszych milusińskich. Po drugie warto jak najwcześniej uczyć jak należy zachowywać się w tego rodzaju miejscach. Po co zostały one stworzone? I dlaczego są dla nas takie ważne?.

            Zorganizowałam nietypową lekcję sztuki dla Stasia. Przygotowaliśmy własny album pełen dzieł sztuki. Znalazły się w nim i zbiory z Muzeum w Luwrze, z Muzeum Ermitażu, hiszpańskiego Muzeum El Prado czy Muzeum Narodowego w Warszawie. Wcześniej zgromadziliśmy i wycięliśmy z gazet i broszur ilustracje poszukiwanych przez nas rzeźb i obrazów. Wydrukowaliśmy reprodukcje z internetu, wynaleźliśmy stare pocztówki ze sławnymi dziełami mistrzów. Wycinamy a następnie klejem lub przeźroczystą taśmą przyczepiamy do sztywnych kartek bloku nasze „dzieła sztuki”. Kiedy zbierzemy sporą liczbę kartek z reprodukcjami zszywamy kartki razem w taki sposób, aby powstała książka. Ewentualnie przebijamy dziurkaczem strony i wpinamy je do segregatora.

Album Chagalla? Czerwone krowy grające na skrzypcach, bujające w obłokach panny młode, ogromnych rozmiarów zwierzęta, żółte płoty, granatowe i czerwone zarysy miasteczkowych czy wiejskich zabudowań stanowią znak rozpoznawczy stylu Chagalla. Zaproponujmy dziecku zabawę w naśladowanie malarza. Fioletowy dom z niebieskimi mieszkańcami? Dlaczego nie? Rysowanie latającej krowy nad dachami czy ogromnych rozmiarów żółtego kota sprawi wiele radości maluszkowi. Wyobraźnia dziecka jest ogromna. Pozwólmy mu bawić się kolorami i formą dowolnie jak chce. Może i w twoim dziecku kryje się talent i dusza artysty na miarę Chagalla?

Tak poprowadzona „lekcja sztuki” utkwi na długo w pamięci dziecka. Suche fakty, wykład i oglądanie pięknie wydanego albumu z dziełami sztuki niekoniecznie może „przemówić” do zmysłów dziecka. Używaj narzędzi, dzięki którym otworzysz dziecko na świat sztuki – fantazji, baśni i emocji.