Czy wiesz, że kredki nie służą tylko do rysowania i kolorowania? Proponuję zabawę, która pomoże naszemu maluszkowi odróżniać i zapamiętać nazwy kolorów. Utrwalić pojęcia „gruby-cienki”, „długi-dłuższy-najdłuższy” oraz „krótki-krótszy-najkrótszy”.
Staś jest na etapie rysowania samochodów, koparek i ciągników. Maluszek, co i raz prosi „Mamo pomóż mi narysować ciężarówkę”. Jako, że nie posiadam żadnych zdolności artystycznych, co chwilę słyszę „Nie to wcale nie tak”.
Nasze spotkania nad kartką papieru to doskonała okazja do zabawy kolorami. Proszę o żółtą kredkę, następnie zieloną i fioletową. Wspólnie wyszukujemy brązowe, czarne i białe przedmioty w pokoju. Wymieniamy wszystkie kolory okładek książek dostępne w naszej domowej bibliotece.
Innym razem eksperymentujemy z kolorami. Malujemy na przekór czerwoną trawę, niebieskie słońce i żółte chmury. Wesoło się zaczyna, kiedy mama na obrazku Stasia ma niebieskie włosy a tata żółtą brodę i wąsy. Pies Tytus jest w kolorze pomarańczy.
Kiedy opanowaliśmy barwy i kolory pora na ćwiczenie przez maluszka przymiotników dotyczących długości i szerokości. Wyjmujemy z pudełka 2 kredki i porównujemy ich długość. Wskazujemy, która jest długa a która krótka. Na przykład kredka czerwona jest krótka. Zielona jest krótsza od kredki czerwonej a niebieska jest najkrótsza z pośród wszystkich wymienionych.
Nasze „pomoce naukowe” możemy mierzyć używając różnych miar. Linijki, tasiemki lub kawałek sznurka posłużą nam w roli miernika. Następny krok to zaznaczenie ich długość na kartce papieru.
Na koniec zabawmy się w zadawanie zagadek. Mówię ta kredka, którą mam na myśli leży pomiędzy kredkami czerwoną a szarą, jest krótsza od pomarańczowej i ma taką samą długość jak kredka różowa. Wybrany kolor kredki znajduje się w pudełku obok koloru żółtego i jest to kredka grubsza od czarnej, ale cieńsza od fioletowej. Kiedy Staś odpowie prawidłowo wówczas zamieniamy się rolami.
Trudniejsza wersja zabawy polega na dodawaniu przedrostków dotyczących odcieni. Bladoróżowy, ciemnogranatowy, jasnoszary. Lub porównań odnoszących się do koloru sprzętów domowych, ubrań czy przyrody. Znajdź pisak w kolorze, w jakim masz koszulkę. Wskaż taki sam kolor kredki, jaki ma słońce. Pokaż mi barwę flamastra, która przypomniana barwę krzesełka, na którym siedzisz.
Na podobnej zasadzie polega zabawa pod tytułem wysoko-nisko. Określamy wielkość przedmiotów, utrwalamy pojęcia „wysoki-niski” oraz uczymy się stopniowania „wysoki-wyższy-najwyższy” oraz „niski-niższy-najniższy”. Siedząc w pokoju zachęćmy maluszka, aby wymienił to wszystko, co znajduje się w pomieszczeniu wysoko na półkach i suficie i dalej to, co jest nisko i leży na podłodze.
Zaangażujmy członków rodziny. Stojąc do siebie plecami sprawdzajmy po kolei, kto jest od kogo wyższy lub niższy. Możemy wzrost zmierzyć przy pomocy metra krawieckiego. Zapiszmy wyniki pomiarów.
Wspólnie narysujmy niski dom i wysoki blok, niski krzak i wysokie drzewo, samochód osobowy i ciężarówkę. Określmy „na oko”, co jest jakie w stosunku do siebie i w jakich proporcjach.
Pamiętajmy wspólne rysowanie, spacer, zakupy, droga maluszka do przedszkola może być doskonałą okazją do nauki i zabawy.




