Dziś dzień jak co dzień. Nic ciekawego się nie dzieje. Zbliża się pora obiadowa, więc razem z moim małym pomocnikiem zakasujemy rękawy i do roboty! Co lubią tygryski najbardziej? Tygryski lubią kurczaka w różnych postaciach. Ten dzisiejszy będzie troszkę nietypowy, bo z płatkami kukurydzianymi? Dużemu tygrysowi po powrocie z pracy też zasmakuje.

 

Czego potrzebujemy:
- 3 pojedyncze piersi z kurczaka
- ok. połowa torebki płatków kukurydzianych
- pół kostki masła (wyjętej z lodówki na 30 minut przed rozpoczęciem pracy)
- ząbek czosnku
- sól

Piersi rozbijamy tłuczkiem, tak aby miały grubość ok. 1 cm i kroimy na paski. Przyprawiamy solą i czosnkiem (uczmy dzieci także tych bardziej wyrazistych smaków). Prosimy dziecko o przesypanie płatków do dużej miski. Następnie pokazujemy, jak smarować każdy z kurczakowych pasków masłem po obydwu stronach. Możemy dać dziecku mały dziecinny nożyk, w przypadku gdy takowego nie posiadamy, wystarczą małe dziecięce rączki.

Następnie prosimy dziecko, by wkładało natłuszczone pasma do miski z płatkami i każdy kawałek dokładnie obtaczało (w przypadku starszych dzieci. Młodszym dajemy osobną miseczkę, najlepiej plastikową i pozwalamy się bawić płatkami ? świetna zabawa pobudzająca receptory dotykowe).

Tak przygotowane kurczaczki wspólnie układamy na wcześniej wysmarowanej tłuszczem blasze i wkładamy na 10 minut do piekarnika rozgrzanego do temp. 200 st. C. Po wyjęciu płatki są pięknie zarumienione na brązowo, a mięso mięciutkie. Proste, szybkie i smaczne!

To jest baza naszego dzisiejszego obiadu. Wybór dodatków jest dowolny. Ja szczególnie polecam dziki ryż oraz utartą marchewkę doprawioną cukrem i cytryną, którą dzieciaki uwielbiają. Surówka do każdego obiadu jest niezbędna!

Pamiętajmy, by zachować szczególną ostrożność i zminimalizować kontakty dziecka z piekarnikiem.
Smacznego!