Dzisiejszy wpis mógłby znaleźć się w dziale mamy gotowanie. Po raz kolejny to kuchnia zamieni się w nasze domowe laboratorium, tak jak wtedy, kiedy w dzieciństwie bawiłam się w małego chemika. Choć potem wybrałam inną ścieżkę kariery zawodowej, to z tych domowych doświadczeń pamiętam więcej niż z niejednej lekcji w szkole.
Ile razy zajadam się surówką z czerwonej kapusty, przypominam sobie moje pierwsze spotkania z odczynnikami Będziemy potrzebować trochę czerwonej kapusty, kawałek mydła, kwasek cytrynowy lub ocet, 3 słoiczki, wodę. Najpierw musimy przygotować nasz warzywny wskaźnik pH. W tym celu kawałki posiekanej kapusty zalewamy gorącą wodą lub gotujemy je przez chwile. W doświadczeniu wykorzystamy powstały sok lub wywar. Następnie trzy słoiczki napełniamy wodą. Do pierwszego z nich dodajemy kwasek lub ocet, w drugim rozpuszczamy mydło (najlepiej dość dużo, aby różnice były wyraźne). W trzecim zostaje woda.
Skoro już wszystko jest przygotowane możemy przystąpić do głównego puntu programu. Przygotujmy dla dziecka zagadkę. Na kartkach papieru napiszmy nazwy trzech odczynów: kwaśny, obojętny, zasadowy (lub po prostu: woda, ocet, mydło), a na kolejnych trzech kartkach namalujmy plamki kolorów: różowego, fioletowego, niebiesko- zielonego. Pozwólmy teraz naszemu maluchowi do każdego z pojemniczków dolać przygotowanego wskaźnika. Zadaniem dziecka będzie dobrać odpowiednie karteczki na podstawie przeprowadzonej próby. Roztwór kwaśny zabarwi się na różowo, woda z mydłem będzie niebieska (silnie zasadowy roztwór może być żółty), natomiast sama woda pozostanie fioletowa (fioletowoniebieska).
W ten oto sposób, podczas gdy my będziemy szykować pyszną surówkę, nasza pociecha będzie odkrywać sekrety chemii. Dzięki temu naszym małym i dużym głodomorom czas oczekiwania na obiad upłynie szybciej i przyjemniej.




