Staś jest w wieku nazywanym przez nas żartobliwie „100 pytań do rodzica”. Nasz mały badacz i obserwator rzeczywistości jest bardzo dociekliwy. Nie zadowoli się „byle jakim” tłumaczeniem. Każda nasza odpowiedź to początek serii nowych uściślających pytań ze strony Stasia.
Staś wiedzę zdobywa również na własną rękę. Sztukę obsługi pilotów do różnych urządzeń elektronicznych opanował do perfekcji. Kable, gniazdka internetowe, komórki są dużo bardziej interesujące niż jego własne zabawki. Nie wspominając o komputerze..

 

Gdzie szukać mądrej „pomocy naukowej” dla naszego maluszka. Na rynku księgarskim mamy przesyt książeczek i zeszytów reklamowanych nam jako wspomagające i stymulujące rozwój dziecka. Jak wybrać właściwe wydawnictwo dla naszej pociechy?

Pierwsza zasada. Niech nas nie zwiedzie kolorowa, krzykliwa okładka. Przeglądnijmy zawartość publikacji pod kątem dostosowania materiału do wieku, możliwości i rozwoju dziecka.

Sprawdzajmy, kto poleca czy recenzuje daną pozycję. Patronat Ministerstwa Edukacji Narodowej czy cenionego stowarzyszenia pedagogów, psychologów dziecięcych może być przy wyborze czynnikiem decydującym. Warto również poznać opinię innych użytkowników (rodziców, wychowawców). Odwiedźmy fora internetowe. To tam najłatwiej uzyskać obiektywną informację o interesującym nas produkcie. Renoma i tradycja wydawnictwa stanowi dla mnie ważną przesłankę do kupna książki.

Znalazłam serię wydawniczą, która spełnia oczekiwania i dziecka i rodzica. Każdy zeszyt to osobne zagadnienie wychowawcze wprowadzające maluszka w życie codzienne i otaczający świat. Obok zagadek, rebusów, krzyżówek mamy wierszyki, kolorowanki. Funkcję edukacyjną spełniają krótkie ciekawostki zamieszczone obok zdjęcia czy rysunku. W zależności od tematyki zeszytu są to informacje dotyczące świata przyrody i środowiska społecznego.
(…)

CDN