„Mamo, gdzie moja biała sukienka?” Zuzia postanowiła pokazać się babci w letniej kreacji. Niestety, mimo przypomnień Zuzi zapomniałam spakować sukienkę do torby. „Dlaczego jej nie zabrałaś?”- Zuzka zaczynała już płakać. „Powiedz tacie, żeby po nią teraz pojechał.” Można się domyśleć, że 200 kilometrowa podróż nie wchodziła w grę, a Zuzka denerwowała się coraz bardziej... Chyba każdy rodzic zna podobne sytuacje. W jaki sposób rozmawiać z dziećmi, aby pomóc im dzieciom radzić sobie z uczuciami?
Umiejętność komunikowania nie jest sprawą prostą. Nie zawsze wynosimy ją z domu i rzadko uczymy się jej w szkole. Rodzicom pragnącym doskonalić swoje kompetencje interpersonalne z pomocą przychodzą warsztaty prowadzone w akademiach rodziców oraz liczne publikacje. W jednej z nich- „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.”, autorki A.Faber, i E. Mazlish przekazują rodzicom proste rady, z których warto korzystać nie tylko w momentach trudnych.
Po pierwsze, postarajmy się określić uczucia dziecka. Nasza pociecha może potrzebować twojej pomocy, aby je nazwać. Zazdrość, złość, rozczarowanie, radość, duma- paleta ludzkich emocji jest bardzo szeroka. „Bardzo się zdenerwowałaś tą sukienką”. Kiedy w trakcie rozmowy z dzieckiem będziemy nazywać przeżywane przez nie uczucia może się okazać, że dziecko czuje coś zupełnie innego niż nam się wydawało. Pamiętajmy, że dla niektórych dzieci koniec roku szkolnego to czas podróży, dla innych- konieczność rozstania się z koleżankami aż na dwa miesiące. Rozmawiając z dzieckiem dajmy mu odczuć, że jest słuchane i rozumiane. Odłóżmy gazetę czy brudne naczynia, okażmy zainteresowanie mówiąc: „ rozumiem”, „ach tak”. Zamiast dawać rady („powinieneś był go pilnować”) i lub zaprzeczajmy uczuciom („to tylko stary długopis” „na pewno tak nie myślisz”) wsłuchajmy się w to, co mówi dziecko.
Jeśli zaś zdarzy się, że nasza pociecha bardzo pragnie czegoś nieosiągalnego, zamiast logicznych wyjaśnień wypróbujmy zamienić te pragnienia w fantazję. Odrobina humoru może pomóc rozwiązać wiele trudnych sytuacji. Z:„Powiedz tacie, żeby po nią teraz pojechał.” J:„Chciałabyś, żeby tata przywiózł Ci teraz sukienkę? (...) A może zadzwonimy do sukienki i powiemy jej, żeby przyjechała autobusem?” Zuzka zaczyna się śmiać: „Przyjedzie z drugą sukienką.” Kryzys zażegnany!







