Desery, ach te desery… Jakże smutne byłoby życie bez słodyczy! Dziś propozycja dla nie liczących kalorii, gdyż głównym składnikiem naszego pischingera jest chałwa.
Czego potrzebujemy:
- opakowanie suchych wafli 
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 500g chałwy
-płatki migdałów, orzechy, cukiereczki do ozdoby.
Czekoladę rozpuszczamy w małym garnuszku na niewielkim ogniu i dolewamy odrobinę mleka, by się nie przypaliła. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy powoli chałwę, cały czas mieszamy. Powstaje gęsta masa, którą nasze dziecko ostrożnie smaruje każdy z wafli. Rodzicielska obecność jest tu konieczna przez cały czas, bo masa jest naprawdę ciepła.

Prosimy dziecko, by posmarowany andrut przykryło kolejnym suchym, który także smarujemy masą. Ostatni wafel także smarujemy i ozdabiamy, tym na tylko mamy ochotę.

My z Zosią użyłyśmy płatków migdałowych i ulubionych Zosi czekoladowych kuleczek.
Pischinger gotowy.

Proponuję zapakować go w folię, wsadzić do lodówki i obciążyć garnkiem z wodą.








02/03/2009
Wyszło wspaniale! A ile zabawy! :))