Święta zbliżają się wielkimi krokami. Aby wszystko było gotowe, gdy zaświeci pierwsza gwiazdka już teraz musimy się solidnie przygotować.
Dziś zrobimy bakaliowe przysmaki, które są tak dobre, że powinny zagościć na każdym świątecznym stole, a przecież w Święta możemy zaszaleć…
Do przepisu nie podaję gramatur, bo ilość zależy od indywidualnego upodobania.
Co potrzebujemy:
- biała czekolada
- mleczna czekolada
- mleko
- marcepan
- suszone morele
- drylowane daktyle
- rodzynki
- wiórki kokosowe
- płatki migdałów
- kolorowa posypka
- lukier
- patyczki do grilla lub wykałaczki
Prosimy dziecko, by w suszone owoce wbiło wykałaczki lub patyczki do grilla, następnie tłumaczymy, jak można uformować przeróżne postaci lub kształty. Gwiazdki, bałwanki, choinki będą świetną świąteczną ozdobą stołu. Tworzenie z owoców i wykałaczek przypomina trochę robienie figurek z kasztanów i żołędzi, a to przecież gwarancja świetnej zabawy. By zmęczone paluszki naszego dziecka mogły odpocząć, zachęcamy je do robienia małych kuleczek z marcepanu, które następnie postaramy się włożyć do daktyli w miejsce po pestce. Gdy dziecko zajęte jest swoją twórczością, my w tym czasie możemy zająć się rozpuszczaniem czekolad. W dwóch garnuszkach podgrzewamy mleko, gdy jest już ciepłe wrzucamy czekolady, cały czas mieszamy. Musimy pamiętać, by rozpuszczać czekolady na wolnym ogniu, by się nie przypaliły. Gdy czekolady są rozpuszczone, przelewamy je do miseczek i czekamy, by lekko przestygły. Następnie pokazujemy dziecku, jak zamaczać w czekoladowych masach stworzone wcześniej figurki i marcepanowe przysmaki. Każde z nich po wyjęciu z czekolady, nadaje się do udekorowania. A tu już pole do popisu możemy w pełni zostawić naszym pociechom - guziczki dla bałwanków, bombki na choinkach i co tylko fantazja naszym maluchom podpowie… Efekt naszej pracy wkładamy do lodówki, by czekolada stwardniała. Radzę robić na kilka godzin przed podaniem, bo tym pysznościom trudno się oprzeć!
Zabawa jest pyszna – dosłownie i w przenośni.







